Niedokończona historia… K-202

Niewiele osób kojarzy nazwisko inż. Jacka Karpińskiego. Szkoda. Ten wybitny konstruktor swoimi pomysłami znacznie wyprzedził epokę, w której przyszło mu tworzyć. Niestety, po złej stronie żelaznej kurtyny

Polak urodzony w Turynie, inżynier elektronik oraz informatyk, żołnierz Szarych Szeregów w batalionie „Zośka”, uczestnik Powstania Warszawskiego, trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Kierowca rajdowy i… żeglarz. Z tych kilku słów wyjawia się już jakże interesująca postać.

W czasie okupacji brał udział w konspiracyjnych formacjach harcerskich, początkowo w drobnym sabotażu, potem w Grupach Szturmowych, wreszcie razem z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim w plutonie „Alek” batalionu „Zośka”. Ciężko ranny pierwszego dnia Powstania Warszawskiego w czasie przedzierania się z transportem broni z dolnego Mokotowa na plac Zawiszy. Sparaliżowany, został ewakuowany z miasta.

Po rehabilitacji od 1946 r. studiował na Politechnice Łódzkiej, potem Warszawskiej. Zatrudniony jako pracownik naukowy, prześladowany za działalność w AK i udział w Powstaniu, miał spore trudności na polu zawodowym. Nie stanowiło to jednak przeszkody dla jego pracy twórczej.

W 1957 r. w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN skonstruował maszynę AAH wg pomysłu Józefa Lityńskiego z Państwowego Instytutu Hydrologiczno- Meteorologicznego. AAH było opartą na 650 lampach maszyną do obliczeń całek Fouriera. W 1959 powstał AKAT-1 – pierwszy na świecie tranzystorowy analizator równań różniczkowych.

K-202 to 16-bitowy minikomputer opracowany i skonstruowany przez inż. Jacka Karpińskiego w latach 1970-1973. Był to pierwszy polski komputer zbudowany z użyciem układów scalonych. Według opinii dra hab. Piotra J. Durki K-202 przewyższał pod względem szybkości pierwsze IBM PC oraz umożliwiał wielozadaniowość, wielodostępność i wieloprocesorowość

Rok później, jako jeden z 6 nagrodzonych, zwyciężył w ogólnoświatowym konkursie młodych talentów techniki organizowanym przez UNESCO. W nagrodę przebywał 2 lata w USA, studiując m.in. na Harvardzie i w Massachusetts Institute of Technology. Mimo propozycji kariery akademickiej – nie zdecydował się pozostać za oceanem.

Po powrocie do kraju, w Pracowni Sztucznej Inteligencji w Instytucie Automatyki PAN skonstruował perceptron, uczącą się maszynę, która rozpoznawała otoczenie przy użyciu kamery. Była to wówczas druga taka konstrukcja na świecie – sieć neuronowa oparta na 2 tysiącach tranzystorów.

Po przejściu do Instytutu Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu Warszawskiego w ciągu 3 tygodni skonstruował skaner do analizy fotografii zderzeń cząstek elementarnych, który wspomagał komputer KAR-65. Pracował on z szybkością 100 tysięcy operacji na sekundę, przy czym był 30-krotnie tańszy (2 mln złotych zamiast 60 mln.) niż 2 razy wolniejsze ówczesne komputery Odra. KAR-65 dokonywał 100 tys. operacji zmiennoprzecinkowych, był asynchroniczny, nie miał zegara. Sterowało nim 5 układów automatów skończonych. Komputer ten działał do połowy lat 80-tych.

Narodziny polskiego minikomputera

W latach 1970-73 inż. Karpiński zaprojektował pierwszy w kraju minikomputer K-202, oparty na 16-bitowychych. Jednostka centralna wyposażona była w pamięć stałą i operacyjną, można było rozszerzać ją o 65 tysięcy modułów sterowniczych i wykonawczych. Mimo początkowego zainteresowania projekt został odrzucony przez administrację PRL.

Ostatecznie jego produkcję rozpoczęto i sfinansowano z funduszy brytyjskich i na zamówienia firm (udziałowców) Data-Loop i MB Metals. K-202 pracował z szybkością miliona operacji na sekundę (szybciej niż komputery osobiste 10 lat później). Zastosowano w nim wynalazek Karpińskiego – powiększanie pamięci poprzez adresowanie stronnicowe. Dzięki temu K-202 miał do dyspozycji 8 MB pamięci. Łącznie powstało 30 egzemplarzy, 15 wyeksportowano do Wlk. Brytanii, 4 zakupiło MSW, pozostałe inne instytucje w kraju, m.in.: MSZ, Dowództwo Marynarki Wojennej, Huta Lenina, Uniwersytety Warszawski i Gdański. Jeden egzemplarz trafił do CERN.

Dalsze losy

Mimo sukcesów konstrukcyjnych Karpiński był cały czas szykanowany przez różne instytucje. Kierowanie produkcją K-202 powierzono mu jedynie z powodu nacisków Brytyjczyków. Ostatecznie został odsunięty od kierowania Zakładem Mikrokomputerów przy przedsiębiorstwie MERA, gdzie powstawały K-202. Produkcję samego mikrokomputera zarzucono, mimo że na taśmach czekało 200 nieskończonych modeli. Próby skopiowania jego konstrukcji nie powiodły się ani w kraju, ani w ZSRR.

W 1978 r. Karpiński wyjechał na Mazury, gdzie pod Olsztynem zajął się hodowlą drobiu i trzody chlewnej. W 1981 władze nie zgodziły się na objęcie przez niego stanowiska dyrektora ani przedsiębiorstwa MERA, ani Instytutu Maszyn Matematycznych.

Emigracja

Ostatecznie Karpiński wyemigrował do Szwajcarii, gdzie stworzył m.in. robota sterowanego głosem oraz Pen-Readera (skaner wraz z oprogramowaniem do wczytywania i czytania tekstu po jednej linijce). Po powrocie do kraju w 1990 roku pełnił funkcje m.in. doradcy ds. informatyki ministrów Leszka Balcerowicza i Andrzeja Olechowskiego. Próbował bez powodzenia wdrożyć w Polsce produkcję Pen-readera oraz kas fiskalnych. Obecnie programista. Wiele z jego wynalazków i urządzeń (AKAT-1, Perceptron, KAR- 65, K-202) znajduje się obecnie w Muzeum Techniki w Warszawie.

(jAs)

http://pl.wikipedia.org/wiki/K-202