CAD/CAE – Postrach projektantów: wymiana danych

    Ilu użytkowników ma do czynienia z zagadnieniami multi-CAD? Według najnowszych wyników badań przeprowadzonych w USA – prawie wszyscy.

    Ilu narzędzi CAD używasz miesięcznie? Jeżeli obywasz się jednym czy dwoma – nie jesteś wyjątkiem. Na podstawie wyników badań przeprowadzonych wśród projektantów przez firmę Kubotek USA, producenta KeyCreater (przedtem CADKEY), będącego oprogramowaniem CAD/CAE, 26 procent respondentów w firmach zatrudniających więcej niż 500 osób odpowiedziało, że używają pięciu lub więcej narzędzi CAD każdego miesiąca. 60 procent używa trzech lub czterech narzędzi CAD. Sprawy przedstawiają się znacznie gorzej w małych firmach (liczących mniej niż 50 pracowników). Ponad 80 procent inżynierów z takich firm odpowiedziało, że otrzymują co najmniej 50 procent modeli w formacie CAD, którego zdecydowanie nie preferują. Około 30 procent odpowiedziało, że nigdy nie otrzymują modeli w preferowanym przez nich formacie. To straszne!!!

    A czasami bywa jeszcze gorzej …

    Skala, w jakiej projektanci stykają się z problemami multi-CAD, zależy w znacznym stopniu nie tylko od wielkości zatrudniającego ich przedsiębiorstwa, ale także od rodzaju przemysłu, na którego rzecz pracują. Jak wynika z ankiety, użytkownicy oprogramowania CAD, którzy pracują przy produkcji form i narzędzi w odlewnictwie mają do czynienia z większą ilością wyzwań dotyczących wymienialności, niż ci, którzy pracują w innych gałęziach przemysłu. Ponad 90 procent respondentów odpowiedziało, że otrzymują połowę lub jeszcze mniej modeli w preferowanym formacie CAD, w porównaniu z 75 procentami dla wszystkich gałęzi przemysłu. Przemysł samochodowy styka się z większą ilością wyzwań niż inni. Ponad jedna trzecia respondentów poinformowała o używaniu czterech lub więcej narzędzi CAD w porównaniu z 25 procentami respondentów z innych gałęzi przemysłu.

    W przemyśle samochodowym używa się większej liczby narzędzi CAD przy mniejszej standaryzacji podstawowych narzędzi CAD i spotyka się tam więcej zagadnień związanych z wymienialnością niż w pozostałych gałęziach przemysłu.

    Kto natomiast ma najmniej problemów z wymienialnością oprogramowania? Użytkownicy CAD pracujący w przemyśle… elektroniki konsumpcyjnej.

    Standaryzacja – co to takiego?

    Nie jest niespodzianką, że jedynie 6 procent respondentów odpowiedziało, że zawsze otrzymują modele ze źródeł zewnętrznych w swoim ulubionym formacie. Natomiast 77 procent odpowiedziało, że dostają modele w preferowanym przez siebie formacie jedynie w połowie lub jeszcze mniejszej liczbie przypadków. Nawet wtedy, kiedy modele wymienia się w ramach modernizacji firmy, tylko 30 procent respondentów twierdzi, że otrzymują je w preferowanym formacie narzędzi CAD. Głównym wnioskiem wynikającym z badania było „zgromadzenie danych i stwierdzenie braku jakiegokolwiek standardowego formatu”. Respondenci ankiety, w liczbie 1253 osób, wymienili 42 różne pakiety oprogramowania jako ich „podstawowe narzędzie CAD”. Nawet najpopularniejsze pakiety (różne wersje Autodesk) zostały wymienione tylko przez 30 procent respondentów. Ważniejsze jest nawet to, że przeprowadzone badanie odkryło niewielki stopień przyjmowania przez przemysł takich standardowych formatów jak STEP i IGES. Te neutralne formaty stworzono specjalnie dla ułatwienia wymiany całkowicie odmiennych modeli CAD, jedynie 19 procent respondentów przyznało się do używania któregoś z nich. Z badania wypływa następujący wniosek: „Ogromna większość projektantów i inżynierów potrzebuje jakiejś metody, by mogli posługiwać się modelami w formatach innych niż przez nich preferowane”.

    Ale w rzeczywistości…

    Prawdopodobnie większość użytkowników CAD ma lepsze sposoby obsługi szerokiej gamy formatów CAD. Domyślając się, że większość użytkowników wymyśliła jakąś strategię obejścia problemu (jak mogliby inaczej wykonać swoją pracę?), osoba prowadząca badanie wybrała się do nich, aby porozmawiać z kilkoma spośród respondentów. Michael McGuire, szef firmy projektowej Wingspan Design specjalizującej się w elektronice, jest typowym przedstawicielem nowoczesnego użytkownika oprogramowania CAD. Jego firma używa ośmiu różnych pakietów oprogramowania, w tym SolidWorks, Pro/E i AutoCAD. Dodatkowo, do realizacji wewnętrznej wymiany danych na etapie projektowania, jego grupa importuje modele sprzedawcy i dane ECAD, używa E-Drawigs do analizy projektów wspólnie z klientami i wysyła do producentów narzędzi i innych wytwórców pliki w formatach STL, STEP, IGES, Parasolid i w formatach oryginalnych. Aby obejść różnorodne problemy związane z wymienialnością, grupa McGuire’a zastosowała pewien rodzaj hierarchicznego podejścia: – Wielu naszych klientów używa SolidWorks (naszego głównego narzędzia), a więc nie ma problemów z wymianą. Tym klientom, którzy tego pakietu nie używają, dostarczamy podstawowe opisy (IGES, STEP), dzięki czemu mogą sobie stworzyć modele, używając własnego oprogramowania CAD – mówi McGuire.

    McGuire wyjaśnia, że jego grupa tworzy modele look-and-feel.  następnie przekazują pliki klientowi w celu dodania im nowych cech. – Mam duże doświadczenie w używaniu scalania nadrzędnych modeli (Pro/E) lub części składających się z wielu elementów. Kolejno dzieli się je na części i używa do stworzenia kompletnego projektowanego urządzenia. Jeżeli podstawowe charakterystyki wymagają zmiany, przedefiniowuje się je i klient wprowadza te zmiany w swoim pliku.

    Czasami, jak mówi McGuire, klienci i kolejne zespoły powtórnie tworzą model, używając do tego celu preferowanych przez siebie narzędzi. W takim przypadku grupa McGuire’a analizuje taki zmieniony projekt, żeby mieć pewność, iż jest on zgodny z zamysłem.

    Niekiedy najlepszą strategią ominięcia problemów związanych z wymienialnością CAD jest usunięcie modelu CAD z równania. McGuire zwraca uwagę, że nie zawsze przynosi to pożądany efekt, szczególnie przy wymianie modeli 2D i 3D, a także rysunków. – Często uciekamy się do plików PDF i prowizorycznych prototypów, żeby mieć pewność, iż błędy danych zostały zminimalizowane.

    Inżynier pragnący zachować anonimowość, pracujący w firmie, która jest dostawcą części samochodowych, ma inną strategię omijania problemu. Zgodnie z jego informacją, wydział produkcji w jego firmie przede wszystkim używa AutoCAD, i projektowanie liniowe realizowane było w przeszłości w 2D. Jednakże projektanci wyrobów używają różnych programów aplikacyjnych 3D. Przed trzema laty zakupił on pakiet Mechanical Desktop, aby móc odczytywać pliki w formacie IGES i STEP z danymi konstrukcji przychodzących z działów produkcji i stwierdził, że pliki STEP dają lepsze wyniki w przetwarzaniu danych. Jednak większość projektantów zatrudnionych w firmach pozostaje pod presją kierownictwa, aby ciągle używać pakietu AutoCad 2D i jeżeli chcą przetłumaczyć pliki, muszą rozwinąć widoki 2D i bloki każdego komponentu, aby inni inżynierowie mogli go wykorzystać!

    A jaka jest twoja strategia omijania problemu? Aby podzielić się swoimi własnymi trikami i znaleźć więcej wskazówek u innych  inżynierów, prześlij mail na adres redakcja@designnews.pl.

    Karen Auguston Field