Udostępnij Udostępnij Udostępnij Udostępnij Print

„Nowy, wspaniały świat” rozwoju produktu

-- sobota, 01 wrzesień 2007

Choć przekonanie dostawców, by zmienili swój sposób pracy lub porzucili ulubione narzędzia CAD, nie jest łatwe, to – zdaniem Mike’a Burnetta, wiceprezesa w AMR Research Inc. z Bostonu – Boeing tak naprawdę nie miał innego wyjścia. Historia pokazała, że używanie niekompatybilnych systemów CAD w projekcie o tej wielkości i skali może doprowadzić do kłopotliwych opóźnień, jak to przydarzyło się Airbusowi, głównemu rywalowi Boeinga. Airbus musiał opóźnić premierę swojego samolotu następnej generacji (A380) o dwa lata z powodu problemów z... okablowaniem, które wypłynęły w ostatniej chwili, a przyczyną tego był fakt, że globalny zespół projektowy korzystał z niekompatybilnych wersji oprogramowania CAD... Podczas gdy Fowler twierdzi, że decyzję o posiadaniu wspólnego Globalnego Środowiska Współpracy podjęto na długo przed niepowodzeniem Airbusa, Burkett utrzymuje, że Boeing nie miał innego wzorca. – W owym czasie nie było dość dowodów, by nie pójść tą drogą – mówi Burkett. – Nie było dobrych przykładów innych firm, które zastosowały inne systemy i były w stanie zorganizować globalną współpracę projektową.

Boeingowi udało się osiągnąć cel i wytyczyć nowy kurs. W grudniu zeszłego roku firma przeprowadziła wirtualny pokaz Dreamlinera 787, prezentując samolot i proces jego produkcji firmie i niektórym partnerom wyłącznie przez Internet, a w tej chwili... jest już po przeprowadzonym locie próbnym egzemplarza produkcyjnego.

Możliwość wirtualnej symulacji nie tylko części, ale także procesów zachodzących w samolocie jest dla Boeinga „darem niebios”, stwarzając firmie możliwość większej elastyczności przy wprowadzania korekt w fazie projektowania. W zeszłym roku na przykład szef pilotów testujących 787 przeprowadzał lot próbny i zauważył kilka problemów związanych ze sterowaniem statecznikiem pionowym. Fowler mówi, że korzystając z relacyjnych możliwości pakietu CATIA V5 firmy Dassault, projektanci byli w stanie ocenić 50 nowych, możliwych konfiguracji statecznika, przetestować je i wprowadzić odpowiednie zmiany w pozostałej części projektu w ciągu zaledwie... niecałych czterech tygodni. W przypadku korzystania ze starego sposobu pracy Boeing być może byłby w stanie przetestować trzy do czterech nowych konfiguracji stateczników i potrwało by to przynajmniej trzy lub cztery miesiące.

Autor: TEKST: BETH STACKPOLE ILUSTRACJE: BOEING


Przeczytaj także

 

Zobacz także

  •   Wydarzenia  
  •   Katalog  

Wydarzenia

Katalog

Sparkrobots
Sparkrobots
Roździeńska 1B
40-382 Katowice
tel. 570 670 969

zobacz wszystkie



O nas   |   Reklama   |   Mapa strony   |   Kontakt   |   Polecane strony   |   RSS   |   Partnerzy   |   
Copyright © 2003-2022 Trade Media International
zobacz nasze pozostałe strony
Trade Media International Inżynieria & Utrzymanie Ruchu Control Engineering Polska MSI Polska Inteligentny Budynek Design News Polska Almanach Produkcji w Polsce