Siła wiatru w służbie ludzi

-- sobota, 01 marzec 2008

Dziś jest mokro i wiatr w porywach osiąga prędkość 40 km/h – w opinii większości ludzi - paskudny dzień. Ale byłoby inaczej, gdybym na podwórku miał zainstalowaną turbinę wiatrową. A wkrótce będę ją miał.

Energią wiatru interesuję się (nie tylko w sensie dziennikarskim) od lat 70-tych, kiedy to najlepsze, co można było dostać, to budowany na zamówienie i często zawodny wiatrak montowany na podwórku. Trudno uwierzyć, że dwa z najważniejszych wynalazków końca XIX wieku to mechaniczna turbina wiatrowa do usuwania wody z gleby i drut kolczasty, przechowywany pieczołowicie w kilku muzeach. Przeżywająca renesans branża domowych turbin wiatrowych produkuje teraz szereg łatwo dostępnych, gotowych modeli.

Oczywistym miejscem, od którego powinno się rozpocząć poszukiwania jest Internet, gdzie można znaleźć dużo informacji na temat tego, jak zacząć, ekonomiki, kosztów, umiejscowienia, prac elektrycznych (okablowania) i dynamiki wiatru. Jednym z urządzeń, które testuję, jest SkyStream 3.7 firmy Wind.Power z Południowego Zachodu - samodzielne urządzenie wyposażone w przemiennik umożliwiający podłączenie do sieci. Firma Southwest twierdzi, że sprzedała już 100.000 turbin wiatrowych i często, jak możemy przeczytać w udostępnionej w sieci instrukcji obsługi, jej produkty są na początek nie gorsze od innych. Ale dla nieustraszonych eksperymentatorów i realizatorów istnieje niemal nieskończona liczba produktów, od których możemy zacząć swoją przygodę. Jeśli już o tym mowa, to zamówiłem także książkę Paula Gipe’a pt. „Wind Energy Basics” (podstawy energii wiatru), którą uważa się za coś w rodzaju Biblii dla osób stawiających pierwsze kroki w tej dziedzinie.

Idąc w górę krzywej mocy różnych turbin, traficie na firmy Bergey i Aeromag, dwóch innych uznanych producentów turbin wiatrowych. Wieża o wysokości 30 m. (lub wyższa) z turbiną wiatrową pokrywającą Wasze zapotrzebowanie na prąd (typowe gospodarstwo domowe) zużywa około 600-2000 kWh miesięcznie, kosztuje około 50.000 USD. Mieszcząca się w Norman w stanie Oklahoma firma Bergey oferuje pakiety, z których najdroższy – 7,5 kW system domowy – kosztuje 56.000 USD, nie licząc pozwoleń i innych kosztów dodatkowych. Można eksperymentować nawet za 1.500 USD. Bardzo duże korzyści można osiągnąć wydając zaledwie od 10.000 do 15.000 USD.

 

Oto jest jedna z większych turbin. Dostępne są również dużo mniejsze dla użytku domowego.

 

Na stronie internetowej firmy Bergey można znaleźć mnóstwo informacji, w tym także na temat cen. Jej założyciel, Karl Bergey, wykształcony na MIT i Pennsylvania State University inżynier lotniczy, był głównym projektantem samolotu Piper Cherokee. Kto lepiej niż on rozumie dynamikę śmigła i wiatru?

Jeśli chodzi o moje podwórko, to wydaje mi się, że wszystkie konstrukcje wyższe niż 12 m. mogłoby zostać zawetowane przez urzędników ds. strefowych. Sprawdzenie lokalnych zarządzeń strefowych, dotyczących wysokości obiektów i innych zasad, jest niezwykle ważnym pierwszym krokiem, ale umiejscowienie turbiny wiatrowej ma kluczowe znaczenie dla uzyskania maksymalnej ilości energii z urządzenia. Sprawdzenie mapy wiatrów (w celu ustalenia prędkości wiatru wiejącego w okolicy) lub zainstalowanie wiatromierza (w celu jej śledzenia) także jest ważne.

Jak podłączyć się do sieci? Czy mam użyć akumulatorów? Co z ekonomiką? W którym miejscu zainstalować urządzenie? Czy są w okolicy elektrycy, którzy rozumieją tę technologię? Czy powinienem wziąć pod uwagę rozwiązanie hybrydowe: baterie słoneczne i turbina wiatrowa na okres, kiedy świeci słońce, a wiatr nie wieje, jak to się często zdarza w lecie?

To powinna być zabawna i emocjonująca przygoda. Zrozumcie, że chcę wyłożyć kilka tysięcy dolarów nawet, jeśli nie zwróci mi się to w ciągu roku lub trzech. Potem będę uważnie śledził, czy nakłady się zwracają.

Piszcie do mnie na adres
john.dodge@reedbusiness.com